Od jakiegoś czasu James May ciągle
truje o nowej obsesji firm motoryzacyjnych, które koniecznie chcą, by ich samochody były sportowe. Przez długi czas żywiłem podejrzenie, że May jest szalony, i to niezależnie od przyjętej definicji szaleństwa. Wielokrotnie próbował nam wytłumaczyć, że tylko sportowe wozy powinny być sportowe, natomiast sedany już nie. Słuchałem go tak, jak pielęgniarka psychiatryczna wysłuchuje tyrad szaleńca. Byle nie za długo. W końcu musiałem oddać mu jego kredki i wymknąć się z ośrodka.
Teraz jednak zaczynam myśleć, że miał rację.
Jeremy Clarkson, Moje lata w Top Gear, przekład Michał Strąkow, 2012