No, może jedną z bardziej spektakularnych rewolucyjek było to, że zaczął współpracować z przepięknym zespołem żeńskim, grającym na instrumentach brzmiących
bigbitowo. Generalnie rzecz biorąc, Mieczysław Fogg nigdy nie opuścił dawnych czasów – wchodząc na scenę, prezentował Polskę przeszłości, Polskę, której nie ma.
KWJP: Marcin Cichoński, Powróćmy jak za dawnych lat, Wprost, 33/2018