Dla zwiedzających źródłem radości jest rozmaitość linii obsługujących Miasto. Oprócz magicznej linea una, prowadzącej w obie strony Wielkim Kanałem, a dalej łączącej Miasto z Lido, przebieg innych pozostaje do końca zagadkowy. Bo niektóre z nich, oznaczone tym samym numerem, zatrzymują się – bądź nie – na pewnych przystankach, przedłużają – albo nie – trasę poza zwykłe punkty graniczne. Miejscowi zdają się to rozpoznawać z góry, nie wiadomo po jakich znakach, nietutejszy musi pytać za każdym razem, zająkując się przy nazwach, akcentując zawsze nie tak, jak trzeba. Męczy go zagadka, dlaczego tym razem linia 8 nie zatrzymała się przy wyspie San Giorgio Maggiore (a właśnie ma ochotę zobaczyć tamtejszego Tintoretta), ale przybiła do Sant’Eufemia na wyspie
Giudecca; jak z
Giudekki wrócić na wybrzeże Zattere, po przeciwnej stronie kanału, gdzie w kościele Jezuatów można podziwiać freski Tiepola.
Ewa Bieńkowska, Co mówią kamienie Wenecji, Warszawa: Wydawnictwo Próby, 2021, s. 13