Bozia

Bozia

Definicja

Bozia to potocznie Bóg, w rozmowach z dziećmi słowo pieszczotliwe

Poprawna polszczyzna cenne informacje, niespodzianki, haczyki
Kim jest Bozia? W słownikach, także w naszej definicji, Bozia to Bóg. Jednak w rozmowach z dziećmi i w umysłowości dzieci Bozia nieraz staje się połączeniem wszystkich najważniejszych świętych bytów:

Blask latarni ulicznej w naszym pokoju, migotanie lampki oliwnej i cichy głos mamusi: „Pomódl się do Bozi”.
„Do Bozi”, „Poproś Bozię...”, „Bozia” to był ktoś nieskończenie dobry, ciepły, bliski — wszechmogąca mama. (NKJP: Krystyna Berwińska, Con Amore, 1976)

Bozią jest
Czy istnieje bozia (pisane małą literą)? W słownikach PWN-owskich pojawia się znaczenie numer dwa i zapis od małej litery:

bozia
1. (...)
2. pot. «medalik, krzyżyk, obrazek z wizerunkiem Chrystusa, Matki Boskiej lub świętego» (sjp.pwn.pl, dostęp 15.03.2016)

Pojawia się od któregoś momentu, gdyż w „Słowniku języka polskiego” pod red. W. Doroszewskiego (1958–1969) jeszcze takiego znaczenia nie ma. Wygląda to jednak na nieco sztuczny byt ortograficzny. Dlaczego?
Otóż bardzo wiele rzeczowników może być

Pełną treść widzą tylko abonenci Dobrego słownika.

Zyskaj dostęp do tej i 2857 pozostałych informacji poprawnościowych.
zamów
Przykłady użycia autentyczne, starannie wybrane, zobacz też na blogu
— Ja nie morduję. Ofiary wojny nie są zamordowane, tylko poległe w trakcie działań zbrojnych. Czy jak Amerykanom uda się w końcu zlokalizować Saddama Husajna i posłać do Bozi razem z setką przypadkowych przechodniów, to powiecie, że to morderstwo?

NKJP: Artur Baniewicz, Drzymalski przeciw Rzeczpospolitej, 2004

Dziadek słowa dotrzymał, bo Żukrowscy zawsze słowa dotrzymują, ale zamiast do nowicjatu wstąpił w związki małżeńskie. W święta zaś grywał w kościele na organach, a grał do zasłuchania, i tym sposobem Bogu za łaskę się odwdzięczył i od habitu wykręcił. Myślę, że Bozia ma nieskończone poczucie humoru i tę małą chytrość mu przepuściła.

NKJP: Wojciech Żukrowski, Za kurtyną mroku. Zabawa w chowanego, 1995

— Dlatego taka jestem. Dla nich. Muszę dać im wszystko, co mogę, żeby były szczęśliwe. Ale choćbym skoczyła w ogień i tak nie oddam im normalnego dzieciństwa, nie zabiorę przeżyć, o których zwyczajni ludzie nawet nie śnią — mówi siostra Emilia. — I gdy patrzę, jak pięcioletni Romuś co rano klęka i modli się: „Boziu, zrobiłaś mi krzywdę, bo nie dałaś mi mamusi”, to ogarnia mnie tak straszna bezradność i wściekłość na świat, aż mnie coś od środka rozrywa — rozkleja się siostra.

NKJP: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska, 2005

Teraz Józio się pomodli
Za mamusię, za tatusia,
Potem grzecznie się wysiusia
I w łóżeczku cicho zaśnie.
Brzydki Józio krzyknął: — Właśnie!
Nie można powiedzieć, abym otrzymała nazbyt bogobojne wychowanie. Niewiele wiedziałam o Bozi, do której niektóre służące kazały mi „rączki podnosić”. Nigdy nie byłam w żadnej świątyni (...) Komuś chyba poplątało się to wszystko, a z tej plątaniny wyparował Pan Bóg, zastąpiony twardym kośćcem zasad, dziwnie podobnych do owych dziesięciorga, odziedziczonych widać po dalekich przodkach z linii króla Dawida, surowych i dumnych ze swojej wiary.

NKJP: Joanna Kulmowa, Topografia myślenia, 2001

Pozostały pytania, wątpliwości językowe? A może brakuje Ci czegoś w haśle?
Zobacz, co zyskują użytkownicy pełnej wersji Dobrego słownika.
sprawdź pełną ofertę

Często sprawdzane

Ciekawostki

Mogą Cię zainteresować również hasła