(…) twierdzą, że prywatnie jest normalny i nigdy nie powtarza spiskowych bredni. Ze spisku uczynił swoją markę i zbił na nim fortunę. Jest performerem, jak poprzebierani zapaśnicy
wolnoamerykanki widowiskowo okładający się w ringu, którzy po robocie przybijają w szatni „piątki”, po czym spokojnie wracają do żon i dzieci. Jones to Hulk Hogan branży spiskowej, legenda w swej dyscyplinie.
KWJP: Maciej Jarkowiec, Prosto w ryj, jak jest, Gazeta Wyborcza, 19.11.2016
I choć doskonale wiemy, że film, nawet dokumentalny, to nie powielenie, ale przedstawienie rzeczywistości, a wrestling to nie walka, ale misterium z ustaloną sekwencją zdarzeń, to i tak coś tu się nie zgadza z formułą Barthesa, przeciwstawiającą przewidywalny wrestling nieprzewidywalnemu boksowi („Mecz bokserski jest historią, która powstaje na oczach widza; w
wolnoamerykance – na odwrót – zrozumiała jest każda chwila”).
Paweł Wolski, Dwa traktaty o sportowej robocie. O filmowych biografiach wrestlera i boksera na marginesie 44. Ińskiego Lata Filmowego, Autobiografia nr 2 (9), 2017, s. 98