(…) oraz dwie drewniane, jeszcze barwne pisanki, i przytuliła je uroczyście jedne do drugich na błękitnej serwetce przy telewizorze. Nie zdziwiłam się aż tak bardzo, no
ale jednak.
– Przecież to nie te święta! – Stropiła się na chwilę. – Święta to święta, jaka różnica – burknęła i poszła do kuchni po kolorowy wazonik, którego używała zamiast dzbanka na kompot.
KWJP: Marek Bieńczyk, Kontener, 2018