Kolejne znaleziska pozwoliły zrekonstruować całe zwierzę. Żyło ono w wielkich bajorach i starorzeczach. Nie miało zębów, lecz dziób, którym rozcierało pokarm. I było — jak na gada ssakokształtnego — ogromne: 2 m w kłębie i 5 m długości. Największy przedstawiciel tej grupy, jakiego kiedykolwiek znaleźli naukowcy na świecie. Dlaczego był tak wielki? — Jego gigantyzm to odpowiedź na ataki drapieżnych dinozaurów — wyjaśniał dr Sulej. Takich właśnie jak Smok, którego szczątki odkryto również w
Lisowicach. Miał on także blisko 5 m długości. Szczegółowe badania ujawniły, że należał on do tej samej grupy, co słynny
Tyrannosaurus rex. I jest też jej najstarszym przedstawicielem. — Nasze znalezisko przesuwa powstanie tej grupy o około 30 mln lat — oznajmił wczoraj dr Sulej.
Smok potrafił szybko biegać na dwóch kończynach. Zachowały się długie, przednie kończyny, które
dinozaur wykorzystywał podczas polowania.
wyborcza.pl, 30.07.2008